Właśnie wymyśliliśmy kolorystykę łazienki - wypracowanie kompromisu gdy T. nie toleruje brązów i beżów w łazience a ja się nie chciałam zgodzić się na ponury niebieski nie było łatwe. Zobaczymy jak to wyjdzie :) Trochę mnie przeraża intensywność zieleni wybranej przez T, ale mam nadzieję zneutralizować to bielą :) Zaczynam lubić biel w pomieszczeniach :) Muszę jeszcze wymyślić kuchnię, przedpokój i pokoje. Kolory w mieszkaniu to dopiero wyzwanie :)
wtorek, 28 grudnia 2010
Prezentowo
Właśnie wymyśliliśmy kolorystykę łazienki - wypracowanie kompromisu gdy T. nie toleruje brązów i beżów w łazience a ja się nie chciałam zgodzić się na ponury niebieski nie było łatwe. Zobaczymy jak to wyjdzie :) Trochę mnie przeraża intensywność zieleni wybranej przez T, ale mam nadzieję zneutralizować to bielą :) Zaczynam lubić biel w pomieszczeniach :) Muszę jeszcze wymyślić kuchnię, przedpokój i pokoje. Kolory w mieszkaniu to dopiero wyzwanie :)
sobota, 25 grudnia 2010
wtorek, 21 grudnia 2010
w pogoni za straconym czasem
Szkoda tylko, że nie zdążę skończyć szydełkowego szalika :( Ale beret dla Siostry gotowy :) zaczęty po części zgodnie ze wskazówkami Tim po części zgodnie ze schematem a w końcu i tak wyszedł jakiś pokraka :) Zdjęcia będą po Wigilii, bo Trolka est lepszą modelką ode mnie :)
Życzę spokojnych i owocnych przygotowań do Świąt:)
czwartek, 16 grudnia 2010
Urodzinowe cukierki ILS
Dodatkowe ciekawostki na blogach dziewczyn z DT ILS. Po cichutku tylko powiem, że tam też można coś dostać w prezencie :)
środa, 15 grudnia 2010
kolejne świąteczne
niedziela, 12 grudnia 2010
w zupełnie nieświątecznym nastroju
W międzyczasie powstały kartki świątecznie więc przynajmniej będę miała czym okrasić moje marudzenie:)
Powyższa w nietypowej jak na święta kolorystyce i stylizacji w kropki :)
Pozdrawiam i życzę choć chwili na adrentową zadumę :)
wtorek, 7 grudnia 2010
Świątecznie i urodzinowo
czwartek, 2 grudnia 2010
Dla zwyciężczyni :)
Jedym z elementów prezentu był powyższy notes. Niestety na zdjęciu nie do końca widać wszystkie kolory tak jak trzeba i nie widać jak się mieni różnymi magicznymi preparatami (domowej roboty mgiełki, crackle, glossy i pearl).
Nasze wielka niepewność minęła i teraz już tylko czeka nas dużo pracy i mam nadzieję jeszcze więcej radości :) Jeszcze chwila i będę musiała dodać nowy wątek tutaj :) a na razie zmykam do szydełka :)
środa, 24 listopada 2010
dziecinnie
Dodatkowo mój ulubiony dziurkacz i glimer misty ( w tym zrobione dzięki przepisowi Sasilli). Przepraszam za jakość zdjęć, ale niestety słońca brak czasu też coraz mniej :(
poniedziałek, 22 listopada 2010
Piękny i bestia ;)
Po obejrzeniu wspaniałych szalików Makówki zamarzyłam o własnym. Niestety moje zdolności szydełkowe wymagają jeszcze dużo ćwiczeń więc w ramach takowych powstał poniższy "piękny" szalik:) Jedyne co w nim jest piękne to kolor ;) Ale pierwsza próba z formą blisko 2,5 metrowego tworu niemal zgodnie ze schematem Timboctou zaliczona. Już dokonałam kolejnych zakupów szydełka we właściwym rozmiarze i kolejnych motków włóczki :)
Przerażająca bestia na zdjęciu powyżej to ja lekko niewyspana po wyborach.
wtorek, 16 listopada 2010
Candy
wtorek, 9 listopada 2010
małe przyjemności
W brew pozorom nie chodzi o małe upominki, które dostaje, ale zrobione przeze mnie kartki. Największą przyjemność w ostatnich nerwowych dniach przynosi mi papier i robienie kartek. Obawiam się tylko, że jeśli szybko się nie ustabilizuje wszystko ( a na to się niestety nie zanosi) to kartki będą powstawały wręcz hurtowo :) Chyba, że przerzucę się na szydełko :)
A oto pierwsza kartka z kolorowanym distressami (a właściwie jednym - jedynym, który posiadam ). Do dobrego efektu jej daleko, ale ćwiczyć trzeba :)
Miłego wieczoru i spokoju życzę wszystkim odwiedzającym :)
poniedziałek, 1 listopada 2010
leśni ludzie
Bo my z tych, co to las uwielbiają niemal szaleńczo. Na szczęście mamy go bardzo blisko . Pogoda zaskoczyła chyba wszystkich więc wczoraj wybraliśmy się do … lasu . Nie myślałam, że w tym roku uda nam się jeszcze wyprawić tam rowerami i złapać tak wspaniałe słońce. Jeśli dodam jeszcze, że podczas 1,5 godziny wypadu za miasto udało nam się natknąć na rodzinę szczygłów, zająca oraz orlika krzykliwego (tak przynajmniej wynika z naszego śledztwa ) a wszystko około 1, 5 km od granic naszego miasta J to trudno nie uwielbiać tych miejsc.
Tylko mordercza dynia zaatakowała mój palec i niestety filcowanie na mokro chwilowo odpada.
Mimo wszystko to był dobry dzień
A oto próbka polowań na słońce
środa, 27 października 2010
idylla?
W życiu trudno o idyllę, ale to chyba dobrze, bo permanentna szczęśliwość może zabić każde uczucie :) Ważne by było dobrze mimo problemów, które życie przed nami stawia. My stoimy chyba przed kolejnym ważnym życiowym wyborem, ale wierzę, że dzięki mojemu uporowi (czasem oślemu) i pragmatyzmowi mojego Męża wybierzemy drogę właściwą :)
A póki co powstały dwie kartki na zamówienie dla mojego Brata, którego koleżanki obchodząw najbliższych dniach urodziny. Ponieważ dziewczyny w mojej pamięci funkcjonują jako towarzyszki zabaw z czasów dzieciństwa mojego i braci w najwspanialszym miejscu świata - domu dziadków. Wybierając papiery z mojej "ogromnej" kolekcji :) W ręce wpadła mi Idylla. Może to dobrze, żeby przynajmniej w ten sposób znowu ożyły wspomnienia z dziecięcego raju :)
Wracam do etyki pielęgniarskiej, bo jak się mamę wysłało do szkoły to trzeba pomagać :) Słonecznego dnia i choć kilka stopni więcej życzę odwiedzającym (o ile takowi są:) i sobie :)
piątek, 22 października 2010
znowu zaległam
Pamiętam, że obiecałam candy z okazji 1 000 odwiedzin i obiecuję, że niedługo się pojawi tylko muszę przygotować coś godnego tej okazji :)
Póki co pokazuję kilka wytworów, które nie powalają na kolana, ale powstały więc zaznaczam fakt ich istnienia. Pierwszy to notes kulinarny dla koleżanki mojej mamy. Zlecenie błyskawiczne, czyli w sobotę informacja gotowy na niedzielę. Robiony pod dyktando 13-latki. Swoją drogą skandal, że ja się jej słucham :)
Słońca życzę wszystkim tu zaglądającym :)
sobota, 16 października 2010
w pośpiechu
Kartka z bardzo lubianych przeze mnie papierów Świąteczna Gospoda ze wspaniałego nowego sklepu Galeria Papieru. Mimo świątecznej nazwy papiery świetne do kartek na inne okazje :)
Tu także obrazek z Galerii Papieru oraz zmagania z pearl penem. Niestety podczas schnięcia jedna duża perełka została rozmazana :( no i cala praca na marne więc w ramach ćwiczeń poperełkowałam do granic możliwości :) oczywiście nikt nie dostanie tego paskudztwa.
A to kartka urodzinowa dla koleżanki na bazie mapki z Mojo Monday. Chyba uzależniłam się od mojego Glimer Missta:) obawiam się, że to nie będzie jedyny, który posiadam :) I kolejne uzależnienie media - embossing, glossy akcent :)
środa, 13 października 2010
Not(atnik)
Mam nadzieję, że przypadnie do gustu obdarowanej :)
poniedziałek, 4 października 2010
szaleństwo absolutne
Ostatnio wszystko dzieje się 3 razy za szybko :) Dzisiaj na przykład wypad do Łodzi, bo się w piątek okazało, że małża pracę trzeba zawieźć na uczelnię. Cała wyprawa, 200 km w jedną stronę, tylko po to, żeby zostawić pracę i dowiedzieć się, że jutro czeka mnie kolejna - tym razem tylko 50 km do Węgrowa :) Dodam tylko, że podróż odbyła się jak środkami transportu publicznego, czyli prawie 4 godziny w jedną stronę :)
A w niedzielę był FAAANTASTYCZNY koncert po którym nadal brak mi słów, jakbym miała lat 15, a nie prawie 2 razy tyle ;)
Żeby jednak cokolwiek pokazać to może zdjęcia z niedzielnego spaceru przed wyjazdem? Jesień potrafi być piękna :)
poniedziałek, 27 września 2010
w biegu
To już prostsza kartka z życzeniami urodzinowymi dla Taty. Bez tuszowania się jednak nie obyło:)
A teraz zmykam pracować dalej. I tylko taka mała prośba - czy ktoś może ten ....... deszcz zabrać i oddać mi słońce ????
czwartek, 16 września 2010
kolejne
Ostatnio mam bardzo mało czasu na cokolwiek scrapowego, bo praca bardzo daje mi się we znaki, ale nie narzekam bo lubię czuć, że żyję :) Tylko czasem szkoda, że życie weryfikuje różne pomysły ( moje wakacje:( ). Ale koniec tego marudzenia :) Ostatnio w szale pracy zapomniałam o pierwszych urodzinach mojego bloga. Postaram się to nadrobić i zorganizować jakieś candy z okazji 100 postu lub 1000 odwiedzin, to się jeszcze okaże, co będzie szybciej :)
A w między czasie powstały kolejne kartki na sobotnio - niedzielne uroczystości dla mojej rodziny. Powyżej kartka ślubna z fantastycznymi papierami graphic 45. Vintige to zdecydowanie to co lubię ostatnio:)