wtorek, 28 grudnia 2010

Prezentowo

Oto kilka przygotowanych przeze mnie prezentów :) Kalendarze w vintigowej oprawie (ten po lewej to mój prototyp troszkę niedorobiony, ale kolejne już były lepsze :) Kalendarz trafił do córki mojej koleżanki z pracy.

To kalendarz dla mojej Mamy jako dodatek do książki i innych drobiazgów. Niestety kiepsko widać glossy akcent na liliach :( Niestety ilość zajęć nie bardzo pozwala ostatnio na zabawę aparatem :(

A to już słodki przepysznik :) Wszyscy stwierdzali, że wygląda jak ciastek ze Shreka :) tylko niestety nie miałam fioletowego pearl markera :)

Właśnie wymyśliliśmy kolorystykę łazienki - wypracowanie kompromisu gdy T. nie toleruje brązów i beżów w łazience a ja się nie chciałam zgodzić się na ponury niebieski nie było łatwe. Zobaczymy jak to wyjdzie :) Trochę mnie przeraża intensywność zieleni wybranej przez T, ale mam nadzieję zneutralizować to bielą :) Zaczynam lubić biel w pomieszczeniach :) Muszę jeszcze wymyślić kuchnię, przedpokój i pokoje. Kolory w mieszkaniu to dopiero wyzwanie :)

sobota, 25 grudnia 2010

Dobrych Świąt :)

Niech to będzie dla Was błogosławiony czas pełen dziecięcego zachwytu nad światem, niech zapach miłości i domowego ciepła napełni Was siłami na cały nadchodzący rok :)

wtorek, 21 grudnia 2010

w pogoni za straconym czasem

Ostatnio dużo się dzieje więc tylko pokazuje to co udało mi się zrobić zanim moje zainteresowania ograniczyły się do rodzają gładzi szpachlowej i płyty g-k :) Kolejna porcja kartek, które powstały już dano temu :) Powyższa z misiem odbitym na jednym z warszawskich spotkań od wszechposiadającej Vernon :) Było to całe lata świetlne temu bo chyba w październiku :( od tamtej pory los ( a w zasadzie czas) nie jest dla mnie łaskawy i nie mogę dojechać na spotkania :(

Ale dosyć tego biadolenia :) Teraz dwie embossowane kartki porwane przez mojego Braciszka dla jego znajomych w zamian za dzielne remontowanie mojego mieszkania (doliczając do ego nawet 3 komplety svarkowych kolczyków to dla mnie interes życia ;)


Szkoda tylko, że nie zdążę skończyć szydełkowego szalika :( Ale beret dla Siostry gotowy :) zaczęty po części zgodnie ze wskazówkami Tim po części zgodnie ze schematem a w końcu i tak wyszedł jakiś pokraka :) Zdjęcia będą po Wigilii, bo Trolka est lepszą modelką ode mnie :)

Życzę spokojnych i owocnych przygotowań do Świąt:)

czwartek, 16 grudnia 2010

Urodzinowe cukierki ILS

Jeden z pierwszych polskich sklepów z materiałami do scrapbookingu obchodził wczoraj swoje drugie urodziny. Z tej okazji fantastyczne rozdawnictwo :) Po szczegóły zapraszam tu.
Dodatkowe ciekawostki na blogach dziewczyn z DT ILS. Po cichutku tylko powiem, że tam też można coś dostać w prezencie :)

środa, 15 grudnia 2010

kolejne świąteczne

Kolejne kartki z serii świątecznej powstałe z wspaniałych papierów Galerii Papieru :) Są tak ładne, że nie ma co ich za bardzo ozdabiać :)

Troszkę embossingu i różnych mediów do wykonania akcentów. Oczywiście na zdjęciach tego nie widać, bo jakby inaczej :(

Zmykam szukać koncepcji kolorystycznych dla naszego mieszkania :)

niedziela, 12 grudnia 2010

w zupełnie nieświątecznym nastroju

Ostatnio u mnie bardzo nieświątecznie. Zmagamy się z naszym mieszkaniem i sen z powiek spędza mi łazienka :( ma niecałe 3 mkw i nijak nie wiem jak zmieścić w niej najpotrzebniejsze rzeczy :( Zupełnie nie sprzyja to adwentowemu wyciszeniu i uspokojeniu raczej budzi ciągle nowe frustracje. Pocieszam się, że oby do wiosny, a skończymy remont i będziemy mieszkać sami.
W międzyczasie powstały kartki świątecznie więc przynajmniej będę miała czym okrasić moje marudzenie:)
Powyższa w nietypowej jak na święta kolorystyce i stylizacji w kropki :)

Ze śniegiem zrobionym przy użyciu brokatu, przed którym broniłam się długo :) Słońca brak i zdjęcia ciemne :(

A tu crackla nie widać :( nie ma to jak robienie zdjęć przez takie beztalencie jak ja :)
Pozdrawiam i życzę choć chwili na adrentową zadumę :)

wtorek, 7 grudnia 2010

Świątecznie i urodzinowo

Pierwsza w tym roku kartka świąteczna. Miała być na weekendowe targi w moim mieście, ale ... w tym roku nici z mojego wystawiania. Trwa wielki remont i brak czasu na cokolwiek więc scrapowanie tylko w nielicznych chwilach gdy nie podpieram się nosem. Kartka w drodze do adresatów, mam nadzieję, że poczta się spisze :) i dostarczy w ludzkim terminie.

A to już kartka urodzinowa dla mojego drugiego Brata :) Niestety nie widać na obu pracach crackel akcent, ale jest :)

Rodzeństwo, na które zawsze można liczyć to fantastyczna sprawa:) Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości czy warto mieć liczną rodzinę to ja jestem bardzo bardzo bardzo za :)

czwartek, 2 grudnia 2010

Dla zwyciężczyni :)

Kilka postów niżej ogłosiłam moje zaległe candy, które baardzo szybko, ku mojemu zdziwieniu, zostało rozstrzygnięte :) Zwyciężczynią okazała się Kasia:) Poczta mimo niesprzyjających warunków bardzo szybko dostarczyła prezent :) Mam nadzieję Kasiu, że jest naprawdę tak zadowolona z prezentu jak napisałaś w mailu :)
Jedym z elementów prezentu był powyższy notes. Niestety na zdjęciu nie do końca widać wszystkie kolory tak jak trzeba i nie widać jak się mieni różnymi magicznymi preparatami (domowej roboty mgiełki, crackle, glossy i pearl).
Nasze wielka niepewność minęła i teraz już tylko czeka nas dużo pracy i mam nadzieję jeszcze więcej radości :) Jeszcze chwila i będę musiała dodać nowy wątek tutaj :) a na razie zmykam do szydełka :)

środa, 24 listopada 2010

dziecinnie

Kolejna próba kolorowania stempli moim jedynym distressem ;) Na szczęście Święta i urodziny blisko więc mam nadzieję że uda się powiększyć zbiór o kilka kolorów:)
Dodatkowo mój ulubiony dziurkacz i glimer misty ( w tym zrobione dzięki przepisowi Sasilli). Przepraszam za jakość zdjęć, ale niestety słońca brak czasu też coraz mniej :(Szykują się u nas duże zmiany - proszę o ciepłe myśli i trzymanie kciuków by wszystko się udało :)

poniedziałek, 22 listopada 2010

Piękny i bestia ;)


Po obejrzeniu wspaniałych szalików Makówki zamarzyłam o własnym. Niestety moje zdolności szydełkowe wymagają jeszcze dużo ćwiczeń więc w ramach takowych powstał poniższy "piękny" szalik:) Jedyne co w nim jest piękne to kolor ;) Ale pierwsza próba z formą blisko 2,5 metrowego tworu niemal zgodnie ze schematem Timboctou zaliczona. Już dokonałam kolejnych zakupów szydełka we właściwym rozmiarze i kolejnych motków włóczki :)
Przerażająca bestia na zdjęciu powyżej to ja lekko niewyspana po wyborach.

wtorek, 16 listopada 2010

Candy




Ogłaszam moje pierwsze candy, ale troszkę inaczej :) Zwyciężcą zostanie osoba, która złapie 1111 :)
Nagrodą będzie niespodzianka, ale że znajdzie się tam coś z biżuteri oraz troszkę scrapowych przydasi :)
Życzę powodzenia :)

wtorek, 9 listopada 2010

małe przyjemności


W brew pozorom nie chodzi o małe upominki, które dostaje, ale zrobione przeze mnie kartki. Największą przyjemność w ostatnich nerwowych dniach przynosi mi papier i robienie kartek. Obawiam się tylko, że jeśli szybko się nie ustabilizuje wszystko ( a na to się niestety nie zanosi) to kartki będą powstawały wręcz hurtowo :) Chyba, że przerzucę się na szydełko :)


A oto pierwsza kartka z kolorowanym distressami (a właściwie jednym - jedynym, który posiadam ). Do dobrego efektu jej daleko, ale ćwiczyć trzeba :)


Miłego wieczoru i spokoju życzę wszystkim odwiedzającym :)

poniedziałek, 1 listopada 2010

leśni ludzie



Bo my z tych, co to las uwielbiają niemal szaleńczo. Na szczęście mamy go bardzo blisko . Pogoda zaskoczyła chyba wszystkich więc wczoraj wybraliśmy się do … lasu . Nie myślałam, że w tym roku uda nam się jeszcze wyprawić tam rowerami i złapać tak wspaniałe słońce. Jeśli dodam jeszcze, że podczas 1,5 godziny wypadu za miasto udało nam się natknąć na rodzinę szczygłów, zająca oraz orlika krzykliwego (tak przynajmniej wynika z naszego śledztwa ) a wszystko około 1, 5 km od granic naszego miasta J to trudno nie uwielbiać tych miejsc.

Tylko mordercza dynia zaatakowała mój palec i niestety filcowanie na mokro chwilowo odpada.

Mimo wszystko to był dobry dzień

A oto próbka polowań na słońce





środa, 27 października 2010

idylla?


W życiu trudno o idyllę, ale to chyba dobrze, bo permanentna szczęśliwość może zabić każde uczucie :) Ważne by było dobrze mimo problemów, które życie przed nami stawia. My stoimy chyba przed kolejnym ważnym życiowym wyborem, ale wierzę, że dzięki mojemu uporowi (czasem oślemu) i pragmatyzmowi mojego Męża wybierzemy drogę właściwą :)

A póki co powstały dwie kartki na zamówienie dla mojego Brata, którego koleżanki obchodząw najbliższych dniach urodziny. Ponieważ dziewczyny w mojej pamięci funkcjonują jako towarzyszki zabaw z czasów dzieciństwa mojego i braci w najwspanialszym miejscu świata - domu dziadków. Wybierając papiery z mojej "ogromnej" kolekcji :) W ręce wpadła mi Idylla. Może to dobrze, żeby przynajmniej w ten sposób znowu ożyły wspomnienia z dziecięcego raju :)

U mojej babci nigdy w ogrodzie nie było róż, ale za to peonie i astry już nigdzie nie były tak piękne :) A czerwony barszcz czy zsiadłe mleko tak pyszne :) Chyba się troszkę rozczuliłam :)

Wracam do etyki pielęgniarskiej, bo jak się mamę wysłało do szkoły to trzeba pomagać :) Słonecznego dnia i choć kilka stopni więcej życzę odwiedzającym (o ile takowi są:) i sobie :)

piątek, 22 października 2010

znowu zaległam


Pamiętam, że obiecałam candy z okazji 1 000 odwiedzin i obiecuję, że niedługo się pojawi tylko muszę przygotować coś godnego tej okazji :)

Póki co pokazuję kilka wytworów, które nie powalają na kolana, ale powstały więc zaznaczam fakt ich istnienia. Pierwszy to notes kulinarny dla koleżanki mojej mamy. Zlecenie błyskawiczne, czyli w sobotę informacja gotowy na niedzielę. Robiony pod dyktando 13-latki. Swoją drogą skandal, że ja się jej słucham :)


Kolejna rzecz to lo z krakowskim zdjęciem. Światło beznadziejne do robienia zdjęć :( Nasz pokój tak już ma, że albo jest ciemno całkowicie albo słońce takie, że tylko cienie wychodzą. Generalnie praca dla samej pracy, na kolaana nie powala nawet mnie :) chociaż tuszowanie chmur jako zabawa podobało mi się bardzo:)

Słońca życzę wszystkim tu zaglądającym :)

sobota, 16 października 2010

w pośpiechu

Oto kilka kartek, które powstały bardzo szybko w tym tygodniu. Dwa dni temu dowiedziałam się, że moja koleżanka ze studiów wyszła dziś za mąż :) z czego bardzo się cieszę :)))


Kartka z bardzo lubianych przeze mnie papierów Świąteczna Gospoda ze wspaniałego nowego sklepu Galeria Papieru. Mimo świątecznej nazwy papiery świetne do kartek na inne okazje :)


Tu także obrazek z Galerii Papieru oraz zmagania z pearl penem. Niestety podczas schnięcia jedna duża perełka została rozmazana :( no i cala praca na marne więc w ramach ćwiczeń poperełkowałam do granic możliwości :) oczywiście nikt nie dostanie tego paskudztwa.


A to kartka urodzinowa dla koleżanki na bazie mapki z Mojo Monday. Chyba uzależniłam się od mojego Glimer Missta:) obawiam się, że to nie będzie jedyny, który posiadam :) I kolejne uzależnienie media - embossing, glossy akcent :)

środa, 13 października 2010

Not(atnik)

Zaległości znowu masa do pokazania, bo jakoś brak czasu na robienie zdjęć temu co powstaje. Mamy taki pokój, że albo jest bardzo ostre światło, albo nie ma go prawie wcale. Udało mi się jednak ostatnimi czasy w natłoku zajęć zrobić notes dla koleżanki z pracy. Fascynacji mediami ciąg dalszy, czyli tusze, gorący embossing oraz glimmer mist i preparat do spękań w jednym :) Notes prosty, ale miał być przede wszystkim funkcjonalny, taki by wrzucić do torebki i nie bać się, że odpadnie kwiatek lub coś innego.
Mam nadzieję, że przypadnie do gustu obdarowanej :)

A tu jeszcze zbliżenie na szczegóły mojej zabawy z mediami :)


poniedziałek, 4 października 2010

szaleństwo absolutne

Ostatnio wszystko dzieje się 3 razy za szybko :) Dzisiaj na przykład wypad do Łodzi, bo się w piątek okazało, że małża pracę trzeba zawieźć na uczelnię. Cała wyprawa, 200 km w jedną stronę, tylko po to, żeby zostawić pracę i dowiedzieć się, że jutro czeka mnie kolejna - tym razem tylko 50 km do Węgrowa :) Dodam tylko, że podróż odbyła się jak środkami transportu publicznego, czyli prawie 4 godziny w jedną stronę :)

A w niedzielę był FAAANTASTYCZNY koncert po którym nadal brak mi słów, jakbym miała lat 15, a nie prawie 2 razy tyle ;)




Żeby jednak cokolwiek pokazać to może zdjęcia z niedzielnego spaceru przed wyjazdem? Jesień potrafi być piękna :)


Dobrej nocy - coś mi dziś jeszcze bardziej nieskładnie niż zwykle idzie pisanie ,chyba trzeba się troszkę wyspać po tych atrakcjach :)

poniedziałek, 27 września 2010

w biegu

Nie wiem czemu, ale jakoś tak wypada, że wrzesień zawsze jest jednym z najbardziej pracowitych miesięcy u mnie. W tym roku nie może być inaczej. Ostatnio korzystając ze zwolnienia udało mi się poza milionem innych rzeczy stworzyć dwie kartki. Powyższa dla koleżanki z pracy. Stosowanie różnych mediów to zdecydowanie jedna z większych przyjemności w scrapowaniu. Tu zastosowałam 3 różne tusze, preparat do spękań, złotą konturówkę i biały pearl pen.


To już prostsza kartka z życzeniami urodzinowymi dla Taty. Bez tuszowania się jednak nie obyło:)
A teraz zmykam pracować dalej. I tylko taka mała prośba - czy ktoś może ten ....... deszcz zabrać i oddać mi słońce ????

czwartek, 16 września 2010

kolejne


Ostatnio mam bardzo mało czasu na cokolwiek scrapowego, bo praca bardzo daje mi się we znaki, ale nie narzekam bo lubię czuć, że żyję :) Tylko czasem szkoda, że życie weryfikuje różne pomysły ( moje wakacje:( ). Ale koniec tego marudzenia :) Ostatnio w szale pracy zapomniałam o pierwszych urodzinach mojego bloga. Postaram się to nadrobić i zorganizować jakieś candy z okazji 100 postu lub 1000 odwiedzin, to się jeszcze okaże, co będzie szybciej :)

A w między czasie powstały kolejne kartki na sobotnio - niedzielne uroczystości dla mojej rodziny. Powyżej kartka ślubna z fantastycznymi papierami graphic 45. Vintige to zdecydowanie to co lubię ostatnio:)

A to kartka z okazji chrztu małej Ali, której mamą chrzestną będzie moja Bratowa:). Mam nadzieję, że się spodoba choć trochę:). To chyba najdłużej robiona przeze mnie kartka bo w sumie chyba ze 3 godziny i 2 wersja zanim stwierdziłam, że może iść w świat (pewnie gdybym miała więcej czasu powstałaby jeszcze 3 wersja:).

wtorek, 7 września 2010

kartkomania

Absolutnie hurtowa produkcja u mnie ostatnio. Kolejne uroczystości rodzinne, na które trzeba rodzinę zaopatrzyć w stosowne kartki. Jako niewielki przerywnik "kartkownik nalodówkowy" - raczej praktyczny niż ozdobny. Poniżej intensywna produkcja kartkowa, a to jeszcze nie koniec :)

Kartka z okazji chrzcin dla koleżanki, miała być prosta bez dzieciaczków więc w zasadzie bardzo uniwersalna.

Kolejna kartka dla tej samej koleżanki z takiej samej okazji tylko Adresat inny :)

Kartka ślubna bardzo prosta i elegancka, czegoś mi w niej brakuje, ale nie mogę znaleźć :( Mam jeszcze troszkę czasu na wykończenie więc zobaczymy...

A to chyba moja ulubienica wśród ostatnich moich tworów. Vintigowa choć na zdjęciu koronka wyszła bardziej biała niż w rzeczywistości i troszkę niweczy cały efekt, ale papiery Graphic 45 to chyba moja nowa miłość :)